przewoz-osob-plock

Jeszcze nie tak dawno większość ludzi na duże odległości przemieszczała się za pomocą tak zwanych publicznych środków transportów. Wielu z pewnością pamięta, wywołujące nostalgię „ogórki” którymi mogła poszczycić się Państwowa Komunikacja Samochodowa, zwany PKS. Dla niewtajemniczonych instytucja ta miała w swojej stajni tzw. „wsiowozy”, które jeździły po szlakach drogowych całej Polski. Dla mieszkańców wsi był to często jedyny środek transportu, pozwalający dostać się do miasta, czy innych oddalonych miejscowości. Może wydać się śmieszne, ale z pewnością niejeden tęskni za czasami, kiedy wszyscy zbierali się licznie na przystankach i czekając na autobus toczyli rozmowy praktycznie na każdy temat.

autobus w PłockuOd poruszania najświeższych miejscowych ploteczek, poprzez rozmowy na tematy cięższe, jak polityka, czy praca albo nauka w szkole. Patrząc z szerszej perspektywy, można powiedzieć, że była to swoistego rodzaju kultura pekaesowa. Chociaż jak zawsze bywa, nie wszystkie wspomnienia można zaliczyć do przyjemnych. Przepełnione autobusy, w których przez kilkadziesiąt nieraz minut trzeba było stać w ciasnym przejściu, a zaparowane szyby nie pozwalały zawiesić oka na mijającym krajobrazie, mógł przyprawić o klaustrofobię i lekką traumę. Ale cóż, przecież nie dla przyjemności jeździło się pekaesem.

Czy autobusy ułatwiają nam życie? Czy to się opłaca?

Dzisiaj jadąc swoim samochodem mamy poczucie komfortu i wygody. Muzyka cicho szumi w tle, owiewa nas cieplutkie powietrze (albo chłodne z klimatyzacji w czasie letnich upałów). Jesteśmy panami samych siebie. Stajemy kiedy chcemy i ruszamy kiedy chcemy. No chyba że stoimy w korku, który ślimaczy się przez dwa kilometry – ale co tam, autobus też by w nim utknął. Pekaesy stają się już reliktem przeszłości. Niedługo wielkie, siermiężne samochody będzie można zobaczyć jedynie w muzeach, o ile ktoś zadba o zachowaniu kilku egzemplarzy dla potomności. Nie wspominam tutaj oczywiście o autobusach komunikacji miejskiej, ponieważ to jest zupełnie inny dział historii komunikacji drogowej. Wracając do pekaesów i ich dalekobieżnych samochodów, to można zauważyć, że sam autobus jako środek transportu wcale nie przeszedł tak całkowicie do lamusa – i nie chodzi tu o te kilkaset sztuk krążących po Polsce z pasażerami widmo na siedzeniach. W większości nie korzystamy już z autobusu na co dzień, ale okazuje się, że na dłuższe trasy jest to nadal najbardziej wygodny i popularny środek transportu. Potęgę dużego autobusu, przejęły autokary i to one zabierają nas w dalekie miejsca – a państwowe przedsiębiorstwa komunikacyjne zastąpili prywatni przewoźnicy. Okazuje się bowiem, że nadal wolimy podróżować na dłuższe dystanse właśnie w ten stary, sprawdzony sposób. Rzadko zamieniamy autokar na pociąg. Wynika to z pewnością z faktu, że samochodem podjedziemy zawsze dokładnie do punktu przeznaczenia oraz tym, że sama podróż wyniesie nas po prostu sporo taniej, niż koleją. Dodatkowo można zaoszczędzić sobie niespodzianek polskich kolei typu kilkugodzinne opóźnienie. Patrząc na to można powiedzieć, że transport publiczny na duże odległości nie umarł tak do końca, a jedynie zmienił swoje oblicze.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>